, Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2 ďťż
Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2




Kasia_Dublin - 2010-09-27 11:52
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Czesc dziewczynki!

Ania jest jak nowa i wraca do siebie w mgnieniu oka. Zjada juz po 70-80ml wiec jak tak dalej pojdzie znowu zacznie ladnie przybierac na wadze :jupi:. I widac ze jest duzo weselsza i spokojniejsza. Siedzi sobie w swoim lezaczku i ladnie sie do nas usmiecha. Teraz usnela po butli bez placzu i bez wykrecania sie w bolu. Jestem przeszczesliwa :-).

Latkoo ale numer z tym zabkiem :). Brawa dla Filipka :oklaski:. Moja kruszynka tez bardzo lubi mate edukacyjna. I tez z pieciu zabawek ktore nad nia wisza najbardziej lubi jedna i zawsze sie na nia gapi. Nie wazne jak ja polozymy to i tak ja znajdzie :)

skorpionek ja cos czuje ze zaraz bedzie akcja :D. A z tym ze mozesz urodzic za tydzien to chyba zart, no bez przesady :>

Weronisia mi tez pod koniec sie dluzylo i juz tak bardzo chcialam rodzic i miec to zglowy a teraz mam uczucie ze to zlecialo nie wiadomo kiedy. Chyba zawsze tak jest jak sie patrzy wstecz, a czekanie to meka





metropolitan - 2010-09-27 12:21
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  cześć dziewczynki...

wyobraźcie sobie że Blanka teraz dopiero zasnęła, obudziła się na papu o 3 w nocy i od tamtej pory może łącznie spała z godzinkę......
i właśnie mam pytanie do ciebie Kasiu w związku z tym, bo nie wiem, czy ona przypadkiem nie ma tego refluksu co twoja Ania. Bo mi strasznie ulewa, a właściwie to wypluwa wszystko chyba co zjada, czasem tak normalnie jej się uleje, ale od wczoraj wieczora to tak aż chlusta z niej to mleczko na odległość, a jeszcze innym razem po prostu wymiotuje bo widać, że to już takie przetrawione mleczko. potem krzywi się,m widocznie ma taki niesmak od tego w ustachi tak strasznie marudzi, nie chce spać... myślisz że to może być ten reflux?? jeśli to nie minie, to jutro idę z nią do lekarza... no i w przerciwieństwie do twojej Ani apetyt ma, bo by w sumie non stop ssała, także już sama nie wiem.....

skorpionku, myślę, że lada moment urodzisz kochana, trzymam kciuki, żeby poszło szybko i gładko. aaa, ja też dzień przed porodem urządziłam sobie wycieczkę po supermarkecie w nocy dostałąm skurczy a na drugi dzień już urodziłam, może u ciebie też tak będzie ! :)

wow, latkoo, ząbek się nieźle pośpieszył!! gratulacje!

irsin, przecież my tu prawie wszystkie miałyśmy takie kłucia, ja nieraz pisałam, że to są kłucia powodujące skracanie szyjki i one też wstawiają główkę coraz niżej w kanał rodny, jeśli to jest to samo. a zgina w pół faktycznie, ja wam mówiłam przecież, jak ryczałam z bólu nieraz i to ponad 2 miesiące tak miałam! to okropne uczucie...fuj

---------- Dopisano o 13:21 ---------- Poprzedni post napisano o 13:19 ----------

no fajnie... zdążyłąm napisać posta i znów się obudziłą.............:pro si:



skorpionek19 - 2010-09-27 12:25
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Kasiu, Metroploitan - ja też czuję , że tyg. to ja w życiu nie wytrzymam... tylko mam prośbę do Kubusia, żeby zaczął akcję do południa... bo Tż ma popołudniówki... ale jakby co , to pracuje niedaleko, w tym samym mieście - niecały kilometr od domku... no a tak poza tym, to teściowie czekają w pogotowiu... teściowa to praktycznie cały czas chodzi z kom., żeby w razie co zdążyła odebrać.... no a trzecie rozwiązanie to najwyżej zawiozę się sama do porodu, tak jak Darusia :)



Kasia_Dublin - 2010-09-27 13:24
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Metropolitan z tego co sie naczytalam to dzieci moga wymiotowac i wtedy jest to latwiej zdiagnozowac, a moga tez tak jak Ania zatrzymywac wszystko w srodku i wtedy ta diagnoza jest mniej oczywista. To samo jest z jedzeniem, niektore dzieci nie chca jesc bo kojarzy im sie to z bolem, a niektore jedza wrecz za duzo bo podczas jedzenia ich wogole nie boli wiec chca w ten sposob sobie pomoc. Ale tak naprawde tylko lekarz bedzie umial ci powiedziec co jest grane i pewnie jedna wizyta nie wystarczy. My zapisywalismy dokladnie o ktorej Ania jadla i ile, jak dlugo po tym plakala, o ktorej usypiala i na jak dlugo. Dodawalismy wiele szczegolow na wypadek gdyby cos bylo istotne i dalismy to tej lekarce i z tego co przeczytala i z tego co sami dopowiedzielismy wywnioskowala co Ani dolega. Powiedziala ze mozna tez zrobic test ktory polega na tym ze dziecko polyka sade i jak ona wraca do gory to znaczy ze to jest wlasnie ten reflux. Ale nie chciala tego testu robic bo dla niej bylo oczywiste ze Ania wlasnie to ma i z tego co widze miala racje bo lekarstwo pomaga i Ania znowu ladnie je. Na pewno musisz cos zrobic bo jak ona moze nie spac od 3 w nocy do poludnia. Musi byc jakies wyjasnienie.

---------- Dopisano o 13:24 ---------- Poprzedni post napisano o 13:08 ----------

Metropolitan jeszcze sobie o jednej rzeczy pomyslalam. Sproboj wsadzic blanke do fotelika od samochodu albo do jakiegos lezaczka gdzie bedzie na pol siedzaco bo wtedy nic sie z zoladka nie wydostaje i jesli w tym bedzie jej sie lepiej spalo to mozliwe ze ma to samo co Ania.





metropolitan - 2010-09-27 14:08
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  kasiu, dziękuję, trochę poczytałam o tym ulewaniu no i już sama nie wiem co mam myśleć. poobserwuję ją jeszcze dzisiaj i jak nic się nie zmieni i dalej będzie z niej tak chlustać to jutro idę do pediatry. masz rację że nie powinno chyba dziecko tak długo nie spać, ona tyle nie spała z przerwami na krótkie drzemki, tak jak napisałam, ale łącznie te drzemki to może wyszły z godzinę. tak jak u twojej Ani działa odkurzacz i teraz ją nakarmiłam, zjadła sporo chyba bo długo ssała, potem jej się delikatnie ulało i już dostała jakiegoś nerwa no i włączyłam odkurzacz i śpi teraz już z 20 minut. także nie wiem o co kaman. w każdym razie muszę sobie zgrać odkurzacz na mp3 tak jak wy bo inaczej to zbankrutuję jak przyjdzie zapłacić rachunek za prąd.... szkoda że te małe szkrabiki nie mogą po prostu powiedzieć o co im chodzi....



Carol77 - 2010-09-27 14:15
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Kasieńko dobrze, że pojechaliście do szpitala i, że Anulka ma zdiagnozowany problem i, że zaczeła jeść pięknie! Teraz wszystko będzie dobrze:cmok:

Karolinko mój Filip potrafi też spac raz dziennie i to godzinkę, więc może tak być i z Blanką, dzieciaki jak sa np za bardzo wymęczone, to nie umieją zasnąć i są marudne i wrzeszczą nawet. Ale Kasie Ci dobrze radzi, spróbuj z tym fotelikiem, może też maleńka ma ten sam problem co Anulka:( my na szczęście z tym akurat nei mamy problemu, mały zjada po 150 i już coraz rzadziej mu sie ulewa.

Karolinko raz jeszcze gratulacje z okazji 1 ząbeczka:* u nas cisza na razie, raczki pcha do buzi i się ślini, ale ząbeczków brak.
Ten laktator super! W 10 min tyle mleczka! Moglam tez kupic, ale byl za drogi:(no ale juz po sprawie, bo mleczka brak:)

Kasieńko to nieźle pochodziłaś:) to czekamy teraz na rozwój akcji:)

Weronisiu biedaczku odpoczywaj, kurde Ty to dopiero odetchniesz z ulgą jak urodzisz:)

Anulko pójdę do ginka, ale czytalam,ze do 2 miesiecy po skonczeniu karmienia moze @ nie byc wiec sie nie martwie, u nas na razie 27 dni jest odkad pokarm si ecalkowicie stracil wiec tragedii nie ma, brzucho pobolewa jak na @, leciutkie plamienia pare razy na dzien , widocznie jeszcze sluzowka jest za cienka i musze poczekac na konkretna @:) polog sie skonczyl pieknie wiec nie ma mowy o tym ze cos tam zostalo:) Ale obiecuje, pojde do ginka:)
A Filus jest przekochany, upodobal sobie malusia gasienice-taka zabawke na raczke na rzep, jest pluszowa i wisi teraz na brzegu lozeczka i do niej gada i sie smieje, mozna pasc normalnie, to takie slodkie:) rosnie niesamowicie, ma juz 6340 i 63-64 cm wkladam mu juz pajace na 68 na noc, bo mu sie najwygodniej w nich spi, ma tak dlugi tulow,ze na dlugosc sa idealne, tylko nóżki ma krótsze i ma troszkę za długie,ale to też dobrze, w nocy ma mu byc wygodnie:)
Ty niedługo tez bedziesz miala swojego ukochanego bejbiczka!!

---------- Dopisano o 15:15 ---------- Poprzedni post napisano o 15:12 ----------

A my bardzo prosimy kochane ciocie o oddawanie głosów na Fifika:)
TUTAJ można głosować:) Z góry bardzo dziękujemy:*



kardashi - 2010-09-27 14:41
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Metropolitan, idź do lekarza z mała :ehem:
Może mała ma po prostu niedojrzały układ pokarmowy i jej sie tam nie 'zatyka' tak jak mojej i może Ci dac coś do zagęszczania tak jak mojej.

Mojej nie pomaga siedzenie w foteliku, noszenie w pionie. I tak uleje i tak jak jej nie zagęszczę.

A odgłos odkurzacza mozesz puszczać z kompa ;) Jest taka stronka z różnymi odgłosami, ostatnio tez była w gazecie maminej..

Małej strasznie smakuje szpinak z ziemniaczkiem. Ide do sklepu po soczki i szpinak mrożony. I poszukam dyni bo okazało sie że ani babcia ani ciocia jej nie ma.



Kasia_Dublin - 2010-09-27 15:29
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Metropolitan ja mam album ktory nazywa sie 'baby white noise'. Tam jest odkurzacz, suszarka, pralka itp. Puszczam jej na komputerze lub w telefonie :). A jak juz naprawde sie rozwrzeszczy to dopiero wtedy wlaczam normalny odkurzacz bo jest duzo glosniejszy ;).

A Ania zjadla kolejne 80 ml, pochodzilysmy razem po domku zeby sobie popatrzyla co i jak a teraz ladnie sobie usypia w lezaczku :)



sas - 2010-09-27 16:16
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez metropolitan (Wiadomość 22332497) kasiu, dziękuję, trochę poczytałam o tym ulewaniu no i już sama nie wiem co mam myśleć. poobserwuję ją jeszcze dzisiaj i jak nic się nie zmieni i dalej będzie z niej tak chlustać to jutro idę do pediatry. masz rację że nie powinno chyba dziecko tak długo nie spać, ona tyle nie spała z przerwami na krótkie drzemki, tak jak napisałam, ale łącznie te drzemki to może wyszły z godzinę. tak jak u twojej Ani działa odkurzacz i teraz ją nakarmiłam, zjadła sporo chyba bo długo ssała, potem jej się delikatnie ulało i już dostała jakiegoś nerwa no i włączyłam odkurzacz i śpi teraz już z 20 minut. także nie wiem o co kaman. w każdym razie muszę sobie zgrać odkurzacz na mp3 tak jak wy bo inaczej to zbankrutuję jak przyjdzie zapłacić rachunek za prąd.... szkoda że te małe szkrabiki nie mogą po prostu powiedzieć o co im chodzi.... mam nadzieje, ze niedlugo malutka zacznie wiecej spac

Cytat:
Napisane przez Weronisia (Wiadomość 22327601)
Irsin ja też mam takie kłocia że aż mnie zgina w pół. Niedawno nawet o tym pisałam, że nie byłam w stanie się wyprostować i nawet dojść z kuchni do sypialni, bo tak mnie bolało.
Takie skurcze i kłucia bardziej lub mniej bolesne mam codziennie kilka razy. Moj lekarz mówi, że to normalne, bo to skraca się szyjka i macica mocno pracuje.

Wczoraj byłam zameldować sie w szpitalu. Ja już chcę urodzić!

A dziś zaczynam 36 tc :)

Nie wiem co jeszcze chciałam napisać.
Kończę, bo niewygodnie mi się pisze na leżąco z laptopem na brzuchu.
Dziś ból nerki mnie wykańcza, więc leżę na płasko.
3maj sie mocno kochana!! juz niedlugo bedziesz miala maluszka przy sobie i bole mina..:cmok:

Cytat:
Napisane przez latko0 (Wiadomość 22327258) Witajcie kochane!
Sto lat mnie nie było, ale miałam komputerek popsuty, a jak już inf. zrobił to miałam problem z ustawieniem sieci bezprzewodowej i nie mogłam się połączyć.

Mam nadzieje że u was wszystko dobrze? Bo nigdy w życiu nie uda mi się was doczytać, zresztą nawet nie pamiętam gdzie ja byłam ostatnio.
U nas całkiem nieźle ja byłam przeziębiona, ale już mi przeszło, całe szczęście Filusia nie zaraziłam :)

Tak po za tym to jestem cały czas w mega szoku bo Filipkowi pierwszy ząbek wyszedł, nikt nie wierzył mi :) mały śl,inił się jak szalny, wpychał łąpki do buzi i pocierał sobie dziąsełka i nagle przez tak półtora tyg. był marudny aż tu pewnego pięknego dnia przy porannej toalecie zauważyłam coś białego na dolnym dziąsełku :D i następnego dnia już się przebił szpikulec malutki.

Ostatnio też kupiliśmy Filemonkowi matę edukacyjną i bawi się na niej fantastycznie, na takim pałąku poprzyczepiane są różne zabawki i lusterko kt,óre jak on uderzy łapką to gra, i szczerze powiedziawszy to on nic więcej nie potrzebuje bo patrzy cały czas w to lusterko uderza rączką i się cieszy. A jak widzi siebie to jak przemawia do sibie.
Jest po prostu przekochany:love:

A ja poproszę skrót co tam u was?
gratuluje pierwszego zabka:oklaski:

Cytat:
Napisane przez anula_81 (Wiadomość 22323577) hej dziewczyny
u mnie kryzys zazegnany, goraczka spadla i czuje sie lepiej, jeszcze planuje lezec dzisia coby wygonic chorobsko, ale roznica juz jest odczuwalna:)

pozdrawiam was z mojej stacji nadawczej w sypialni:)
ciesze sie Aniu ze czujesz sie juz lepiej:cmok:

Cytat:
Napisane przez Kasia_Dublin (Wiadomość 22320990) Ania przy karmieniu o18 znowu zjadla tylko 10 ml i w koncu nie wytrzymalismy i zabralismy ja do szpitala. Zwazyli ja i od zeszlego tygodnia nic nie przytyla wiec to juz praktycznie 2 tygodnie kiedy jej waga stoi w miejscu. Przyszla do nas wspaniala lekarka ktora od razu zaczela od rzeczowych pytan i byla przy tym bardzo przyjemna i nawet dowcipna. Opisalismy jej co nas martwi, zadala pare dodatkowych pytan i potwierdzila to co podejrzewalismy czyli ten caly reflux (nie powiedzielismy nikomu ze to podejrzewamy bo wolelismy prawdziwa diagnoze a nie taka co sami podsuwamy). Wytlumaczyla nam na czym ten reflux polega i dlaczego tak sie dzieje. Ogolnie to wszystkie dzieci rodza sie bez miesnia ktory zamyka zoladek od przelyku i niektorym dzieciom zawartosc zoladka razem z kwasem moze sie cofac i powoduje to u nich bol ktory my znamy jako zgage. Niektore dzieci beda ta zawartosc wymiotowac co tez podraznia przelyk, a niektorym (tak jak Ani) zawartosc skacze w gore i w dol i podraznia po kilka razy co sprawia jeszcze wiekszy bol. Powiedziala tez ze ten caly reflux czesto jest mylony z kolka bo dziecko placze itp. Dostalismy recepte na lekarstwo ktore ma powstrzymywac tresc zoladka od skakania do gory a jesli to nie pomoze to po 2 tygodniach mamy do niej wrocic i przepisze lek ktory niweluje kwas w zoladku. Najwazniejsze zeby Ania wreszcie zaczela znowu ladnie jesc i zeby przybierala na wadze. Jak dzieci zaczynaja siw wiecej ruszac i siadac itp to wypracowuja sobie ten miesien i wtedy problem juz znika. Najwazniejsze ze wreszcie wiemy co sie dzieje. A przy okazji lekarka pozadnie ja osluchala i powiedziala ze oskrzeliki sa juz czysciutkie i ze chorobsko juz sobie poszlo w sina dal. Musimy jeszcze byc troszke ostrozni i dobrze ja owijac jak wychodzimy i w domu tez trzymac ja z daleka od przeciagow i ma juz byc wszystko super. Teraz sobie ladnie spi po mleczku z tym lekarstwem ale i tak zjadla go tylko troszke. Ale stopniowo ma zjadac wiecej podobno wiec wszystko sie okaze przy nastepnych butlach. No to chyba tyle ;) dobrze, ze lekarz zdiagnozwoal problem Ani..teraz moze juz byc tylko lepiej :cmok:
Karolinka oddalam glosik na Filipka:)
a ja dzisiaj sie dowiedzialam, ze w pt podpisuje umowe o prace i w pon zaczyanm prace:) ciesze sie i boje jednoczesnie bo niestety towarzystwo tam nie jest przychylne



Gosiaro - 2010-09-27 19:38
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Kasiu biedna Anulka z tym refluksem...Dobrze, że wiecie jednak co jej jest to teraz jej pomozecie, tak zeby ładnie przybrala i nie plakala z tego powodu.

Sas nie martw się.Wszedzie moga się zdarzyc jakieś buraki:-)Rob swoje a bedzie dobrze!!!!!Trzymam kciuki!

Carol ten moj@ tez taki dziwny.Krew byla pierwszego dnia i niewiele a teraz takie bardziej zabarwione plamienie...

Latkoo normalnie szok z tym ząbkiem!!!Bardzo szybko kła wyhodował Filipek.To kiedy kupujecie szczoteczkę i pastę;)?

Maja tak głową obraca w jedna i druga stronę jak leży, że sobie placka łysego zafundowala na glowce:-)Wszystko ja interesuje.Coraz częsciej domaga sie towarzystwa, noszenia bo wtedy wszystko podziwia...Skonczyly się czasy kiedy się ja nakarmilo, przewinęlo i spala.Teraz się ciagle śmieje, gada i chce zeby z nią gadać.
Ja zamiast maty edukacyjnej kupiłam taki pałak z zabawkami i go mocuje na lezaczku, foteliku i kolysce.Maja go narazie podziwia, ale chyba najbardziej lubi bawic sie swoimi rączkami:-)
Na brzuszku ciagle lezec nie chce...W ksiązce przeczytalam, że teraz powinna podnosic glowke o 45stopni, wiec jak się postara to tak podnosi.Za miesiąc powinna już unieśc pod katem 90 stopni.Mam nadzieje, że do tej pory jej sie to uda.



Carol77 - 2010-09-28 07:33
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Hej słonka:*

Ale mamy pogode, masakra jakaś! No, ale chyba tak już będzie:(

Filuś przespał 9h bez przerwy, ja teraz śpię jak za dawnych czasów po 8h, już chyba jestem przespana:)

Gosieńko, ja juz skończyłam sie przejmować tymi wszystkimi książkami co kiedy dziecko powinno umieć, i tak one się rozwijają w swoim tempie. Fifik tez dalej nie lubi n abrzuchu leżec i głowy nie podniesie dłużej niż na 10s a ja go meczyć nie będę, jak leży na mnie to podnosi ją pięknie, tak już ma. A co do obserwacji to tak samo jak Majeczka uwielbia patrzeć i obserwować wszystko i wszędzie:) a kopie jak szalony i macha rączkami i jezykiem tak śmiesznie rusza, a gada pięknie i też ma łysinę z tyłu i z prawej strony a teraz z lewej mu się robi:) Śmieszny łysolek:)
Hmm widocznie te nasze @ są takie dziwne, mam to gdzieś:) normalne przyjdą w swoim czasie.

Moniczko
dziękuję za głosy i innym laseczkom również:* może choć misia wygramy:)
Nie martw się skarbie durnymi ludźmi, rób swoje jak Ci Gosia mówi, będzie wszystko dobrze, a oni jak zobacza , ze sie nei dajesz, to Cię nie ruszą!I super, ze podpisujesz umowe skarbie, bardzo sie cieszę!!!!!!!!!!!!Należy Ci się strasznie:*



skorpionek19 - 2010-09-28 09:34
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Dzień doberek...

Ja nadal w dwupaku :)

Pogoda straszna, moje ciśnienie dzisiaj 85/45.. spałam calutką noc, tylko raz wstałam siusiu, potem wyprawiłam malutką do przedszkola, Tż ją zaprowadził, ja wskoczyłam pod kocyk i spałam sobie jeszcze 2 godz... no po ostatnich nieprzespanych dniach i nockach - dosłownie siebie nie poznaję... :)

U mnie jakoś wszystko ucichło... chyba dzisiaj dorwę mężusia ;)



metropolitan - 2010-09-28 09:51
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  kardashi, tylko że ja karmię piersią to raczej odpada zagęszczanie? bo nie wiem, czy moja by jadła z butli bo jeszcze nigdy w ustach nie miała... dzisiaj chyba już trochę mniej ulewa jej się, ale dalej spać nie chce terrorystka mała!!



irsin - 2010-09-28 10:09
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Slabo sie bardzo dzisiaj czuje :(



sas - 2010-09-28 10:40
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  czesc dziewczynki
Cytat:
Napisane przez skorpionek19 (Wiadomość 22350350) Dzień doberek...

Ja nadal w dwupaku :)

Pogoda straszna, moje ciśnienie dzisiaj 85/45.. spałam calutką noc, tylko raz wstałam siusiu, potem wyprawiłam malutką do przedszkola, Tż ją zaprowadził, ja wskoczyłam pod kocyk i spałam sobie jeszcze 2 godz... no po ostatnich nieprzespanych dniach i nockach - dosłownie siebie nie poznaję... :)

U mnie jakoś wszystko ucichło... chyba dzisiaj dorwę mężusia ;)
kochana uwazaj:) to moze byc cisza przed burza:):):):cmok:

Cytat:
Napisane przez Carol77 (Wiadomość 22348306) Hej słonka:*

Ale mamy pogode, masakra jakaś! No, ale chyba tak już będzie:(

Filuś przespał 9h bez przerwy, ja teraz śpię jak za dawnych czasów po 8h, już chyba jestem przespana:)

Hmm widocznie te nasze @ są takie dziwne, mam to gdzieś:) normalne przyjdą w swoim czasie.

Moniczko
dziękuję za głosy i innym laseczkom również:* może choć misia wygramy:)
Nie martw się skarbie durnymi ludźmi, rób swoje jak Ci Gosia mówi, będzie wszystko dobrze, a oni jak zobacza , ze sie nei dajesz, to Cię nie ruszą!I super, ze podpisujesz umowe skarbie, bardzo sie cieszę!!!!!!!!!!!!Należy Ci się strasznie:*
Karolcia naprawde super, ze Filus tak przesypia:) nio i czekamy na misia:) a jakies sa jeszcze nagrody?:)
mam nadzieje, ze jakos to bedzie w tej pracy..najgorzej bedzie mi to pogodzic ze zjazdami na studia nio ale jakos musi to sie ulozyc:) trzymajcie kciuki:)

Cytat:
Napisane przez Gosiaro (Wiadomość 22341858)
Sas nie martw się.Wszedzie moga się zdarzyc jakieś buraki:-)Rob swoje a bedzie dobrze!!!!!Trzymam kciuki!

Maja tak głową obraca w jedna i druga stronę jak leży, że sobie placka łysego zafundowala na glowce:-)Wszystko ja interesuje.Coraz częsciej domaga sie towarzystwa, noszenia bo wtedy wszystko podziwia...Skonczyly się czasy kiedy się ja nakarmilo, przewinęlo i spala.Teraz się ciagle śmieje, gada i chce zeby z nią gadać.
Ja zamiast maty edukacyjnej kupiłam taki pałak z zabawkami i go mocuje na lezaczku, foteliku i kolysce.Maja go narazie podziwia, ale chyba najbardziej lubi bawic sie swoimi rączkami:-)
Na brzuszku ciagle lezec nie chce...W ksiązce przeczytalam, że teraz powinna podnosic glowke o 45stopni, wiec jak się postara to tak podnosi.Za miesiąc powinna już unieśc pod katem 90 stopni.Mam nadzieje, że do tej pory jej sie to uda.
wiem wiemkochana... i tam jest podobno duzo burakow:D ale zobaczymy:) w czw poznam ich szystkich bo jest jakies szkolenie czy cos:)
irsin co ci jest kochana:cmok:
ja jestem nadal chora i dzisiaj nie ma przepros zmykam do lekarza po jakis antybiotyk.... nie moge chorowac zaraz na poczatku pracy ehh:)
wogole jakas taka chodze dziwna :( nadal sie boje wsiasc za kolko a dzisiaj mam gdzies sama jechac a ja nie lubie swojego auta :( a na razie nie mamy kupca na niegio:( ehh



metropolitan - 2010-09-28 11:01
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  kurde ale pogoda dzisiaj...... ani na spacerek wyjść ....

słuchajcie, mam dla małej skierowanie do neurologa i mam pytanko, może któraś z was wie: czy to ma być taki normalny neurolog jak dla dorosłych czy co?? bo nie wiem czy taki normalny się zna na noworodkach, ale innych chyba nie ma nie?:confused:

mała nawet dzisiaj więcej śpi, ale o byle co się budzi . i mały cwaniak mnie terroryzuje, bo zasypia mi tylko na brzuszku albo jak ją noszę, a sama nie chce!! jak tak dalej pójdzie to będę chyba musiała się zaopatrzyć w tą chustę do noszenia.

oglądam sobie komisję ds. Blidy na tvn24, ale jaja, niezłe teksty do siebie puszczają...;normalnie dramat już w tej p[olityce

sas, burakami się nie przejmuj, ja coś wiem o pracy z burolami, jak pracowałąm w szkole językowej speak up to się naoglądałam buraków. manager i metodyczka byli burakami nie z tej ziemi, tam było do tego stopnia że musiałam zrezygnować z pracy bo mi już psycha siadała przez nich, ale mam nadzieję, że u cieboe będzie ok.

irsin, współczuję ci ( i całej reszcie dziewczyn) na tej końcówce. dużo lasek mówi że im brakuje brzuszka i czucia ruchów maleństwa po porodzie... a ja się cieszę że już nie mam tego brzucha i mimo że większość ciąży czułam się super to 2 ostatnie miesiące to jest dramat. teraz mogę w końcu normalnie chodzić, a nie jak kaczka. no i już zapomniałam jaki to komfort sikać co kilka godzin normalnym sikiem a nie co 5 minut po parę kropelek. już niedługo!!!



Kasia_Dublin - 2010-09-28 11:07
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Czesc kochane!!!

Anulka pobila swoj rekord w spaniu :D. Zjadla o 20:30, usnela ookolo 22 i obudzila sie dopiero o 4:30 taka wypoczeta i szczesliwa ze nawet nie zaplakala ze mam jej dac jesc. A po butli caly czas sie smiala, rozgladala sie i machala raczkami az kolo 6 znowu zasnela. Za tydzien idziemy na szczepienia i az sie boje bo nie lubie tego strasznie :(

irsin juz niedlugo skarbie. Kurcze ta koncowka ciazy jest fatalna :glasiu:

skorpionek ja tez mysle ze to moze byc cisza przed burza :rolleyes:



skorpionek19 - 2010-09-28 11:19
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cisza przed burzą... hmmm... wcale bym się nie obraziła :):cmok::cmok::cmok:

Sas - trzymam kciuki, będzie dobrze, pokaż na co Cię stać i nie daj się !!!!!!!!!!!!!!! dużo zdrówka życzę!!!



Linka24 - 2010-09-28 12:28
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  hej mamki, nie odzywam się bo jakoś czasu mi brak:confused:

U nas w miare ok, Miś dalej ma kaszelek ale lekarz przepisał syropek więc zobaczymy. Teraz sobie śpi w leżaczku a ja mogłam trochę dom ogarnąć.
Ta pogoda to wogóle masakra jakaś! ciągle pada a rzeczka płynąca nieopodal mego domu już doszła do mostu i doopa, mam nadzieje ze się nie przeleje, ale jak tak bedzie padać to nie wiem co będzie..

Nawet nie mam sił was nadrabiać.. jakaś zmęczona chodze...



kardashi - 2010-09-28 12:58
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez metropolitan (Wiadomość 22350782) kardashi, tylko że ja karmię piersią to raczej odpada zagęszczanie? bo nie wiem, czy moja by jadła z butli bo jeszcze nigdy w ustach nie miała... dzisiaj chyba już trochę mniej ulewa jej się, ale dalej spać nie chce terrorystka mała!! A to nie wiem..
W sumie na opakowaniu są i proporcje dla dzieci karmionych piersią.. Ale co i jak to nie wiem ;)

Blanka po 4 opakowaniu ulewa mniej :ehem:
Wcześniej wymiotowała na odległość, teraz czasem jej cos tam wyleci.

Noo ale dodaje też 2 miarki kleiku kukurydzianego na 180ml mleka. Nie jest w sumie geste ale może cos tam daje :noniewiem:

I muszę kupić też nowe smoczki TT nr 2. Bo mam X i sie jakoś rozciagnęły i małej za duzo leci.

Mała zasneła o 20. obudziła sie na jedzonko o 1, wstala punkt 7 ale Tż do niej wstał. zasnęła po 8 i spaliśmy do 11.. :D

Metropolitan a po co do neurologa :>??



Weronisia - 2010-09-28 13:37
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Dziewczyny jak ja wam zazdroszę tak ladnie śpiących maluszków.
Moje się budziły często. Córka co godzinę, a syn co 3 godziny, nieraz co 4. I tak przez 1,5 roku :mad:
Boję się, że Pascal pójdzie w ich ślady :prosi:

Ja dziś fatalnie spałam. Obudziłam się po 4 na siusiu i już nie mogłam spać.
Zaczęło mi burczeć w brzuchu, ale wytrzymałam w łózku do 6.00 bo wtedy wstawał mężuś, więc wstałam z nim chyba pierwszy raz w życiu :brzydal:
Potem do 7 poczekałam aż wstaną dzieci, wyprawiłam je do szkoły i ok. 8.00 padłam jak martwa i spałam do 10.30 :jupi:

Nie będę was zanudzać bólem mojej nerki, bo u mnie oczywiście bez zmian :cool:

W tym całym bólu i oczekiwaniu na poród....
Pociesza mnie fakt, że moja mama zadeklarowała chęć przyjazdu do mnie.
Mieszkam w Niemczech 11 lat i moja mama była u mnie 2 razy i to max. 5 dni.
Wygarnęłam jej, że teraz ma możliwość się zrehabilitować i mi pomóc tuż przed i po porodzie.
Wie, że cierpię z powodu nerki i muszę leżeć i nic nie mogę robić i ... przyjedzie do mnie 19.10, a więc jeszcze przed moim terminem ;) Ojciec jest tak wściekły, że zostanie sam, aż grozi jej rozwodem. No ale on zawsze taki był, więc go olałyśmy ;)
Nawet nie macie pojęcia jak ja się cieszę z przyjazdu mojej mamy. To moje trzecie dziecko i zawsze byłam sama, bez pomocy, a teraz udało mi się namówić mamę na przyjazd :jupi:



Linka24 - 2010-09-28 13:49
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Weronisiu szaleństwo! W ciągu 11 lat aż 2 razy? Czy oby nie za często?? A co twego ojca opętało, że nie pozwala mamie do ciebie przyjechac?? O rany...
NO ale najwazniejsze ze będziesz miala pomoc bo dobrze wiemy jak się przydaje:ehem: szczególnie w okresie połogu..

Byłam patrzeć na wodę, no tyle to jej tu jeszcze nie widziałam. Sąsiadów pooozalewało...



Weronisia - 2010-09-28 14:30
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez Linka24 (Wiadomość 22356866) Weronisiu szaleństwo! W ciągu 11 lat aż 2 razy? Czy oby nie za często?? A co twego ojca opętało, że nie pozwala mamie do ciebie przyjechac?? O rany...
NO ale najwazniejsze ze będziesz miala pomoc bo dobrze wiemy jak się przydaje:ehem: szczególnie w okresie połogu..

Byłam patrzeć na wodę, no tyle to jej tu jeszcze nie widziałam. Sąsiadów pooozalewało...
Współczuję deszczów.
U mnie też pada, ale to taki mały deszczyk, siąpi tylko. Nie widać, a czuć ;)

Co do moich rodziców, to temat rzeka ;)
Ja z moją mamą jestem bardzo zżyta, ale mój tata to typ tyrana ;) i pępka świata. Tylko on ma prawo o wszystkim decydować. Tylko on ma prawo czuć się źle itp.
Fakt, że mój tata dużo przeszedł, bo podczas operacji oka dostał w prezencie WZW typu C i to w najgorszym genotypie. 1,5 roku był leczony chemią i wtedy bardzo nad nim skakaliśmy, bo wyglądało, że on tego nie przeżyje. Lekarze nie dawali mu szans...
No i tak mój tatuś się przyzwyczaił do skakania nad nim, że jak pokonał wirusa, to dalej nas wykorzystywał. Fakt, że on do końca nigdy nie będzie zdrowy i rzeczywiście jest z nim kiepsko, ale on też dużo przesadza.
Do tego dołozyć chęć rządzenia wszystkim co żyje i jest mieszanka wybuchowa.
Mój tata jest zrzędą, zarazem bardzo agresywny, potrafi w złości zdemolować dom itp. A więc lekko z nim nie mamy. Najbardziej żal mi mojej mamy. Nawet 2 lata byli w separacji, ale i tak do niego wróciła, gdy tylko się poprawił.

Mój tata ma do mnie wielki żal, że wyjechałam, że zabrałam mu wnuki itp. Nie da sobie wytłumaczyć, że mi tu jest dobrze, bo wg niego dobrze może być tylko w domu, czyli w Polsce. Dla niego ja nie mieszkam 'u siebie' i nie da sobie wytłumaczyć, że ja nie chcę wracać do Polski, bo mi tu dobrze. Jest uparty jak kozioł.

Gdy powiedziałam, że teraz bardzo potrzebuję pomocy, bo ledwo zipię, to stwierdził, że sama jestem sobie winna. Po co wyjeżdżałam? Tak, miałabym ich na miejscu i by mi pomagali... A poza tym ciąża to nie choroba, więc nie mam co przesadzać.

A więc mój tata, to ciężki orzech do zgryzienia.

Moja mama na szczęście jest inna i się zbuntowała. Obiecała że przyjedzie i koniec kropka. Nawet gdyby on miał jej potem nie wpuścić do domu ;)

A mój tata zawsze marudzi na wszystko. Cokolwiek by to nie było, on musi pomarudzić, nadenerwować ludzi itp. a dopiero z czasem widzi, że nie było tak źle, albo że ktoś miał rację (ale nigdy tego nie przyzna).

Tak więc obie z matką nastawiłyśmy się na potworne marudzenie ojca i jego nerwy, oraz próbe powstrzymania mamy od wyjazdu.
On nigdy nie był sam. Zawsze matka nad nim skakała. A teraz zostanie 3 tygodnie sam w domu. No ma pieska, to będzie mu dotrzymywał towarzystwa. A może nawet mój brat będzie w domu (bo z nim to jest różnie). A więc musi sobie jakoś sam poradzić. Nie jest dzieckiem.
Pomarudzi, pomarudzi, a potem mu przejdzie ;)

Buuu.... ale się rozpisałam. Pewnie i tak nikt tego nie przeczyta ;) ale chociaż mi się lżej zrobiło na sercu jak się tak wygadałam :D



sas - 2010-09-28 14:45
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez Weronisia (Wiadomość 22357941) Współczuję deszczów.
U mnie też pada, ale to taki mały deszczyk, siąpi tylko. Nie widać, a czuć ;)

Co do moich rodziców, to temat rzeka ;)
Ja z moją mamą jestem bardzo zżyta, ale mój tata to typ tyrana ;) i pępka świata. Tylko on ma prawo o wszystkim decydować. Tylko on ma prawo czuć się źle itp.
Fakt, że mój tata dużo przeszedł, bo podczas operacji oka dostał w prezencie WZW typu C i to w najgorszym genotypie. 1,5 roku był leczony chemią i wtedy bardzo nad nim skakaliśmy, bo wyglądało, że on tego nie przeżyje. Lekarze nie dawali mu szans...
No i tak mój tatuś się przyzwyczaił do skakania nad nim, że jak pokonał wirusa, to dalej nas wykorzystywał. Fakt, że on do końca nigdy nie będzie zdrowy i rzeczywiście jest z nim kiepsko, ale on też dużo przesadza.
Do tego dołozyć chęć rządzenia wszystkim co żyje i jest mieszanka wybuchowa.
Mój tata jest zrzędą, zarazem bardzo agresywny, potrafi w złości zdemolować dom itp. A więc lekko z nim nie mamy. Najbardziej żal mi mojej mamy. Nawet 2 lata byli w separacji, ale i tak do niego wróciła, gdy tylko się poprawił.

Mój tata ma do mnie wielki żal, że wyjechałam, że zabrałam mu wnuki itp. Nie da sobie wytłumaczyć, że mi tu jest dobrze, bo wg niego dobrze może być tylko w domu, czyli w Polsce. Dla niego ja nie mieszkam 'u siebie' i nie da sobie wytłumaczyć, że ja nie chcę wracać do Polski, bo mi tu dobrze. Jest uparty jak kozioł.

Gdy powiedziałam, że teraz bardzo potrzebuję pomocy, bo ledwo zipię, to stwierdził, że sama jestem sobie winna. Po co wyjeżdżałam? Tak, miałabym ich na miejscu i by mi pomagali... A poza tym ciąża to nie choroba, więc nie mam co przesadzać.

A więc mój tata, to ciężki orzech do zgryzienia.

Moja mama na szczęście jest inna i się zbuntowała. Obiecała że przyjedzie i koniec kropka. Nawet gdyby on miał jej potem nie wpuścić do domu ;)

A mój tata zawsze marudzi na wszystko. Cokolwiek by to nie było, on musi pomarudzić, nadenerwować ludzi itp. a dopiero z czasem widzi, że nie było tak źle, albo że ktoś miał rację (ale nigdy tego nie przyzna).

Tak więc obie z matką nastawiłyśmy się na potworne marudzenie ojca i jego nerwy, oraz próbe powstrzymania mamy od wyjazdu.
On nigdy nie był sam. Zawsze matka nad nim skakała. A teraz zostanie 3 tygodnie sam w domu. No ma pieska, to będzie mu dotrzymywał towarzystwa. A może nawet mój brat będzie w domu (bo z nim to jest różnie). A więc musi sobie jakoś sam poradzić. Nie jest dzieckiem.
Pomarudzi, pomarudzi, a potem mu przejdzie ;)

Buuu.... ale się rozpisałam. Pewnie i tak nikt tego nie przeczyta ;) ale chociaż mi się lżej zrobiło na sercu jak się tak wygadałam :D
ja przeczytalam:cmok: mam nadzieje, ze Pascalek bedzie ladnie spal:)
a mama skoro sie uparla napewno przyjedzie do was:) wspolczuje takiego podejscia taty..
ale powiem ci, ze ja ostatnioo mysle nad powrotem do anglii...moja mama nawet nie chce o tym slyszec...ale ja tez nie chce sie ciagle ogladac na kogos....

Cytat:
Napisane przez Linka24 (Wiadomość 22356866) Weronisiu szaleństwo! W ciągu 11 lat aż 2 razy? Czy oby nie za często?? A co twego ojca opętało, że nie pozwala mamie do ciebie przyjechac?? O rany...
NO ale najwazniejsze ze będziesz miala pomoc bo dobrze wiemy jak się przydaje:ehem: szczególnie w okresie połogu..

Byłam patrzeć na wodę, no tyle to jej tu jeszcze nie widziałam. Sąsiadów pooozalewało...
i jak tam woda??

Cytat:
Napisane przez skorpionek19 (Wiadomość 22353193) Cisza przed burzą... hmmm... wcale bym się nie obraziła :):cmok::cmok::cmok:

Sas - trzymam kciuki, będzie dobrze, pokaż na co Cię stać i nie daj się !!!!!!!!!!!!!!! dużo zdrówka życzę!!!
nio to czekamy kochana czekamy:) zmykam za godzinke do lekarza..a potem musze jechac znowu sama autem:(
Cytat:
Napisane przez Kasia_Dublin (Wiadomość 22352817) Czesc kochane!!!

Anulka pobila swoj rekord w spaniu :D. Zjadla o 20:30, usnela ookolo 22 i obudzila sie dopiero o 4:30 taka wypoczeta i szczesliwa ze nawet nie zaplakala ze mam jej dac jesc. A po butli caly czas sie smiala, rozgladala sie i machala raczkami az kolo 6 znowu zasnela. Za tydzien idziemy na szczepienia i az sie boje bo nie lubie tego strasznie :(

irsin juz niedlugo skarbie. Kurcze ta koncowka ciazy jest fatalna :glasiu:

skorpionek ja tez mysle ze to moze byc cisza przed burza :rolleyes:
nio too slicznie malutka spala:) a szczepienia sie nie boj:)

Cytat:
Napisane przez metropolitan (Wiadomość 22352649) kurde ale pogoda dzisiaj...... ani na spacerek wyjść ....

słuchajcie, mam dla małej skierowanie do neurologa i mam pytanko, może któraś z was wie: czy to ma być taki normalny neurolog jak dla dorosłych czy co?? bo nie wiem czy taki normalny się zna na noworodkach, ale innych chyba nie ma nie?:confused:

mała nawet dzisiaj więcej śpi, ale o byle co się budzi . i mały cwaniak mnie terroryzuje, bo zasypia mi tylko na brzuszku albo jak ją noszę, a sama nie chce!! jak tak dalej pójdzie to będę chyba musiała się zaopatrzyć w tą chustę do noszenia.

oglądam sobie komisję ds. Blidy na tvn24, ale jaja, niezłe teksty do siebie puszczają...;normalnie dramat już w tej p[olityce

sas, burakami się nie przejmuj, ja coś wiem o pracy z burolami, jak pracowałąm w szkole językowej speak up to się naoglądałam buraków. manager i metodyczka byli burakami nie z tej ziemi, tam było do tego stopnia że musiałam zrezygnować z pracy bo mi już psycha siadała przez nich, ale mam nadzieję, że u cieboe będzie ok.
a czemu do neurologa??
zobaczymy kogo ja tam mam w tej pracy..

wogole dziewczyny mam dola i wogole... chce stad wyjechac wrocic do anglii..ta pl jest do dupy i to fakt..nie wiem co mi sie podzialo ale mam dosc bycia tutaj:( mam prace ale i to mnie nie pociesza...kasa tu sie tak rozplywa ze szok:( juz tyle oszczednosci nam poszlo niewiadomo na co:(
nie wiem jak to bedzie, ale jak nie bedzie lepiej to chyba zrobie to mgr i wyjedziemy stad spowrotem...jestem taka jakas zrezygnowana :nie::confused:



Weronisia - 2010-09-28 16:13
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Sas całkowicie rozumiem twoje odczucia. Masz prawo czuć się źle w PL jeśli zasmakowałaś życia gdzie indziej. Masz porównanie.
Ja marzyłam o powrocie do PL przez 9 lat i w końcu wróciłam. Ale po roku miałam dosyć. Tęsknota tęsknotą, ale trzeba jakoś godziwie żyć.
W DE nie musiałam się zastanawiać czy mnie stać na skarpetki dla dziecka, czy na drożdżówkę gdy mnie prosi.
W PL nie było mnie stać na nic. żyłam od wypłaty do wypłaty i zastanawiałam się, jak powiązać koniec z końcem.
W PL nacieszyłam się towarzystwem rodziny, za ktorą tak tęskniłam.Na tym koniec pozytywów.
W De czuję się jak u siebie i jest mnie stać żyć godziwie.
W ciągu niespełna roku dorobiliśmy się dwóch samochodów. A w Polsce na to byśmy sobie nie mogli pozwolić.

A więc rozumiem wszystkich tych, których w Polsce nie trzymam nic poza rodziną ;)



skorpionek19 - 2010-09-28 16:40
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  A mnie łapie jakiś dół.. pogoda do du........., do tego mały narobił zadymy, a teraz co... przetrzymuje nas...

Jutro mężuś jedzie po wykładzinę do sypialni, podjęliśmy decyzję, że jednak kupimy nową... chyba się z nim przejadę, może jak połażę po markecie budowlanym to go wykurzę... he, he.. tylko trochę się boję, bo to ok. 60 km... w 1 strone, niechby się zaczęło coś dziać... :rolleyes::rolleyes: chyba zostanę w domciu i pobiegam po schodach....:mur::mur:



metropolitan - 2010-09-28 19:31
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  skorpionku może lepiej nie jedź, bo to jednak kawałek drogi...a jakby się akcja jakaś zaczęła???

sas, weronisia, to wszystko zależy od tego jaką kto ma pracę, rozumiem was bo macie takie doświadczenie, że za granicą wam się lepiej powodzi lub powodziło niż w Polsce. Ja z kolei mam odwrotnie. To w Polsce właśnie nie muszę się zastanawiać ile kasy mogę wydać, stać mnie na dobre życie, i mimo że się wkurzam że z pracą ciężko to mam szanse na lepszą pracę tu niż za granicą gdzie pewnie bym musiała stać za barem (nie umniejszając barmanom) albo zmywać gary. Większość moich znajomych to młodzi ludzie którym też bardzo dobrze się powodzi i mimo młodego wieku dorobili się już wielu rzeczy, także to naprawdę zależy od tego jaką się ma pracę, nie można uogólniać.

kardashi, sas, do neurologa ponoć się idzie z dzieckiem po cesarce, tak mi przynajmniej pediatra Blanki powiedziała. A w ogóle to się boję tej wizyty trochę, że jej coś lekarz wynajdzie... kurde.
kardashi, moja dzisiaj też na odległość tak rzygła, że szok po prostu! to mnie martwi najbardziej, ale mnie się wydaje że ten mały żarłok po prostu za dużo je i tyle. bo nie widzę, żeby jakoś cierpiała czy coś.
\



kardashi - 2010-09-28 19:37
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  A noo. możliwe że za dużo je. Spróbuj jej dawać częściej a mniej?

Ja bym chyba nigdy nie zdecydowała sie na wyjazd za granice. Ciężko mi było przeprowadzić się 10km od mojego miasta. a co powiedzieć za granicę.



skorpionek19 - 2010-09-28 20:43
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Metropolitan - nie jadę skarbie.. boję się takiego ryzyka..



metropolitan - 2010-09-29 08:52
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  no i dobrze skorpionku, lepiej już teraz nie przesadzać, zaraz przecież rodzisz.

kardashi, ja mam to samo, najwyżej pół roku wytrzymałam za granicą. ja bym się nawet nie chciała z Częstochowy wyprowadzić (taka ze mnie wieśniara :) bo tu mam wszystkich znajomych i w ogóle..

mała znowu mnie obrzygnęła... a już było tak dobrze...



Weronisia - 2010-09-29 12:25
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Jaki tu dzisiaj spokój :cool:
No co Wy! Nic się nie dzieje?

Ja byłam na 2-godzinnym spacerze i brzuch mi się stawiał prawie co krok, ale jakoś dałam radę :rolleyes:
Noc do bani. Już kolejną noc po siusianiu nie umiem znowu zasnąć i od ok. 4 rano nie śpię, robię się potwornie głodna i jem śniadanie między 5 a 6 rano :mur:
Boli mnie cała miednica, jakby mnie ktoś kijem obił. Biodra, kość ogonowa, pośladki, uda, łydki :mur: Do tego cholerna nerka.
Niech mi ktoś powie, że ciąża to stan błogosławiony, albo że ciąża to nie choroba, to :pala:

A z pozytywnych wieści: wczoraj wieczorem kupiłam mojej mamie bilet na 19.10, a więc już nie ma odwrotu ;) Wahałam się czy dobrze robię, bo jak ona weźmie teraz urlop, to nie przedłużą jej umowy. No ale wyjaśniła mi, że jej nie zależy na tej pracy, bo jej sie tam nie podoba, więc ma pretekst, żeby zmienić na inną ;)
A więc niech się dzieje co chce! Moja mama do mnie przyjeżdża na 3 tygodnie :jupi:

Żeby tylko Pascal chciał wyjść w tym terminie, czyli zaraz po 19.10 :-)



skorpionek19 - 2010-09-29 12:44
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cześć skarby....

A ja mam od rana, a raczej od nocy ciężki dzień..

W nocy nie mogłam spać, zasnęłam o 3.00 nad ranem :mur::mur:, wstałam rano o 6.00 bo byłam bardzo głodna.. zrobiłam sobie kawkę zbożową, kanapkę... ugryzłam i trach.... pękła mi 1, wyleciała plomba... :mur::mur:.. zaraz rano uderzyliśmy do dentysty... a on mi na to , że nic nie da rady od razu z tym zębem zrobić, czeka mnie dłuższe leczenie :mur::mur::mur: tak mi spieprzyli kilka lat temu ten ząb i na efekty długo nie trzeba było czekać... ja go robiłam już chyba z 6-7 razy... tylko coś porobił, wyczyścił, ale nic nie doklejał, bo najpierw musi byc dobrze wyleczone... i mam dziurę na samym przodzie... :cry::cry::cry:..

Ogólnie czuję się źle, łapią mnie jakieś skurczyki ale nic porządnego... bolą plecy, podbrzusze.. i doła, bo czuję się z godziny na godzinę gorzej, i nic... jeszcze te telefony i pytania, i co i jak...

Na to wszystko prawie się dzisiaj wywaliłam na brzucho.. gdyby nie Tż , to....

No pomarudziłam, teraz musze iść po Wikulkę do przedszkola.....



irsin - 2010-09-29 14:31
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez Weronisia (Wiadomość 22378446) Jaki tu dzisiaj spokój :cool:
No co Wy! Nic się nie dzieje?

Ja byłam na 2-godzinnym spacerze i brzuch mi się stawiał prawie co krok, ale jakoś dałam radę :rolleyes:
Noc do bani. Już kolejną noc po siusianiu nie umiem znowu zasnąć i od ok. 4 rano nie śpię, robię się potwornie głodna i jem śniadanie między 5 a 6 rano :mur:
Boli mnie cała miednica, jakby mnie ktoś kijem obił. Biodra, kość ogonowa, pośladki, uda, łydki :mur: Do tego cholerna nerka.
Niech mi ktoś powie, że ciąża to stan błogosławiony, albo że ciąża to nie choroba, to :pala:

A z pozytywnych wieści: wczoraj wieczorem kupiłam mojej mamie bilet na 19.10, a więc już nie ma odwrotu ;) Wahałam się czy dobrze robię, bo jak ona weźmie teraz urlop, to nie przedłużą jej umowy. No ale wyjaśniła mi, że jej nie zależy na tej pracy, bo jej sie tam nie podoba, więc ma pretekst, żeby zmienić na inną ;)
A więc niech się dzieje co chce! Moja mama do mnie przyjeżdża na 3 tygodnie :jupi:

Żeby tylko Pascal chciał wyjść w tym terminie, czyli zaraz po 19.10 :-)
Ja mam takie przeczucie, ze gdzies w polowie pazdziernika bedzie po wszystkim - na razie czuje sie ok - jest calkiem niezle.
Psychicznie gorzej bo od paru dni deszcz pada, nic mi sie nie chce.

Mialam dzisiaj sen ,ze bylam na usg i lekarka powiedziala mi, ze mala wazy juz ponad 4 kilo i ze do porodu bedzie wazyc 6 kilo, i ze w sumie nie zrobi mi cesarki - bede rodzic naturalnie.:brzydal:



metropolitan - 2010-09-29 15:30
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  skorpionek, no to ładnie się załatwiłaś z tym zębem. współczuję ci!!!!

a ja zawiozłam małą do lekarki rano, lekarka twierdzi że te wymioty i ulewanie to nic groźnego bo ona się po prostu przejada... w ciągu miesiąca przytyła KILOGRAM szok waży już prawie 4 kilo mój grubcio. lekarka była w szoku. mam nadzieję, że to tylko o to chodzi i to jej przejdzie.



Kasia_Dublin - 2010-09-29 16:28
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  1 załącznik(i/ów) Czesc kochane!

Ja dzisiaj od rana bylam troszke zajeta no i siedzialam z tz-em bo biedak jest strasznie smutny. Nie wiem czy pamietacie jak wam opowiadalam ze jego przyjaciel ma raka i znalezli mu kilka guzkow na plecach. Od tamtej pory mial chemie po ktorej czul sie nawet dobrze i czekal na operacje tych guzkow ktora ma miec pod koniec tego roku. Ale wczoraj niestety wykryli u niego kolejnego guza na mozgu :(. Tz jest zalamany. Mi tez jest tak strasznie smutno. Dalej staram sie wierzyc ze wszystko bedzie dobrze ale zle wiadomosci nie przestaja przychodzic.

Poza tym spedzilam mase czasu na asos.com w poszukiwaniu sukienki na wesele. Juz musze cos kupic bo to praktycznie za 2 tygodnie. Wklejam zdjecie sukienek ktore wybralam, mam nadzieje ze ktoras bedzie dobra...

A Anulka dzisiaj byla przeszczesliwa bo wreszcie ja wykapalam. Przez ta chorobe ja tylko obmywalam co wieczor a dzisiaj juz sie moczyla w wanience :). Byla tak zadowolona ze szok

Dziewczynki wspolczuje wam tej koncowki ciazy. Mi tez sie to tak masakrycznie dluzylo mimo ze urodzilam przed terminem. Jeszcze tylko troszeczke i bedzie po wszystkim.

skorpionek ale masakra z tym zebem. Ja tak sie boje dentysty. Jak ide do mojej to zawsze jej mowie ze plan jest taki ze mam zero ubytkow. Ona wie ze serdecznie tego nie znosze jak mi cos robi i zawsze sie z tego smieje. Mam nadzieje ze zbytnio przez tego zeba nie cierpisz :glasiu:

metropolitan ja to sie zawsze zastanawiam o co chodzi bo sa dwie szkoly. Jedna twierdzi ze male dziecko je tylko wtedy i w takich ilosciach jakie potrzebuje i nie ma mowy o przejadaniu sie. Inni mowia ze male dziecko moze sie przejesc. Nie rozumiem tego. Wiec co teraz masz robic? Nie dawac jej kiedy chce?



skorpionek19 - 2010-09-29 17:55
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Metropolitan, Kasiu - ząbek nie boli.. tylko nieciekawie to wygląda..:mad::mad:

Od kilku dni chodził za mną kurczak pieczony w całości w rękawie...... no i właśnie się piecze... kupiłam dzisiaj świeżego, wymoczyłam, potem wymoczył się w ziółkach i buch do rękawa... zaraz będzie wyżerka :)

Ogólnie jestem bardzo zmęczona... zaraz zjemy z Wikulką kolację , mycie i do łóżeczek..... Nawet nie mam siły dzisiaj czekać na Tż.. pracuje do 22.00 ... pewnie się przebudzę jak wróci ...



Pamela86 - 2010-09-29 18:00
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Dziewczyny enis urodzila dzis 29.09 o godzinie 12:00 Franeczka 55cm 35oogram:jupi:
GRATULUJEMY ŚWIEŻO UPIECZONEJ MAMUSI:oklaski:



skorpionek19 - 2010-09-29 18:18
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Enis - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No to teraz ja... na liście byłam za nią.... :ehem:



Pamela86 - 2010-09-29 18:25
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  2 załącznik(i/ów) Cytat:
Napisane przez skorpionek19 (Wiadomość 22386482) Enis - gratulacje!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No to teraz ja... na liście byłam za nią.... :ehem:
Ano szykuj sie jesteś następna:D

W ogóle to czytam was codziennie ale nie umiem sie wbic w temat, pewnie dlatego ze nie mam jeszcze swojej pociechy, ale chetnie czytam bo moge sie wiele dowiedziec co mi pomoże w niedalekiej przyszlosci:ehem:
Pochwale sie przy okazji 26tygodniowym brzusiem:-)



skorpionek19 - 2010-09-29 18:35
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Boziu, Pamelko ale to zleciało.. nie no ja jestem w szoku.. nawet się skarbie nie obejrzysz jak będziesz chwaliła się swoją pociechą :) A brzusio śliczny :cmok::cmok::cmok:



Pamela86 - 2010-09-29 18:39
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez skorpionek19 (Wiadomość 22386991) Boziu, Pamelko ale to zleciało.. nie no ja jestem w szoku.. nawet się skarbie nie obejrzysz jak będziesz chwaliła się swoją pociechą :) A brzusio śliczny :cmok::cmok::cmok: Dziekuje:cmok: A no zlecialo strasznie szybko, ale powiem ci ze im blizej tym bardziej mi sie dluzy... pewnie dlatego ze nie moge sie doczekac zeby trzymac mala w ramionach:ehem: jeszcze teraz sie zaczelo powoli te wszystkie zakupy... ale podoba mi sie to, mąż pomaga jak moze tez czasem jedzie sam i kupuje cos dla malej, jak dzis rajstopki:-) rozgladamy sie za łóżeczkiem i wózkiem...
Ty tez juz niedlugo bedziesz na porodowce, leci to leci, a później bedziemy tęskniły za brzuszkami:ehem:



kardashi - 2010-09-29 19:37
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez metropolitan (Wiadomość 22382702) skorpionek, no to ładnie się załatwiłaś z tym zębem. współczuję ci!!!!

a ja zawiozłam małą do lekarki rano, lekarka twierdzi że te wymioty i ulewanie to nic groźnego bo ona się po prostu przejada... w ciągu miesiąca przytyła KILOGRAM szok waży już prawie 4 kilo mój grubcio. lekarka była w szoku. mam nadzieję, że to tylko o to chodzi i to jej przejdzie.
to super :):)

Moja w pierwszym mies w tydz przytyła kilogram podczas pobytu w szpitalu xD
Ale teraz przystopowała i tyje do kg na mies.

Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22385988) Dziewczyny enis urodzila dzis 29.09 o godzinie 12:00 Franeczka 55cm 35oogram:jupi:
GRATULUJEMY ŚWIEŻO UPIECZONEJ MAMUSI:oklaski:
:oklaski::oklaski::oklask i:

Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22386686) Ano szykuj sie jesteś następna:D

W ogóle to czytam was codziennie ale nie umiem sie wbic w temat, pewnie dlatego ze nie mam jeszcze swojej pociechy, ale chetnie czytam bo moge sie wiele dowiedziec co mi pomoże w niedalekiej przyszlosci:ehem:
Pochwale sie przy okazji 26tygodniowym brzusiem:-)
Śliczny brzuszek :):)



Kasia_Dublin - 2010-09-29 21:32
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Enis wspaniale wiesci!!! Serdecznie gratuluje synka. Czekamy na Ciebie :cmok: :roza: :oklaski:

Pamelko sliczny brzuszek. Wow juz 26 tydzien :eek:. Zakupy sa super, ja tez lubie dla naszej Ani robic zakupy. Ale potem jest odkladanie i upychanie gdzies rzeczy ktore nie sa juz potrzebne. Ja dzisiaj przebieralam ciuszki i juz mam wieeelka torbe za malych :cool:. Ktoregos dnia je przebiore i troszke powywalam a troszke zostawie bo nie wszystko sie nadaje do kolejnego uzytku. Boze jak ten czas zapiernicza!!!!



kardashi - 2010-09-30 08:39
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Ja też niedawno wywaliłam 56 :rolleyes:

A teraz co jakiś czas sprawdzam czy ubranka 68 które były kupowane na jesien sa już dobre :rolleyes:



sas - 2010-09-30 08:53
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  czesc dziewczynki:cmok:
weronisia, metropolitan co do prsacy za granica..my z tz oboje mielismy dobra prace, za dobre zarobki...ja pracowalam z dziecmi wiec robila to co chcialam,on to co tutaj w pl tylko za lepsze pieniadze...fakt ze bylo mi zle momentami, ale jednak tam zyje sie latwiej:(
Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22386686) Ano szykuj sie jesteś następna:D

W ogóle to czytam was codziennie ale nie umiem sie wbic w temat, pewnie dlatego ze nie mam jeszcze swojej pociechy, ale chetnie czytam bo moge sie wiele dowiedziec co mi pomoże w niedalekiej przyszlosci:ehem:
Pochwale sie przy okazji 26tygodniowym brzusiem:-)
Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22385988) Dziewczyny enis urodzila dzis 29.09 o godzinie 12:00 Franeczka 55cm 35oogram:jupi:
GRATULUJEMY ŚWIEŻO UPIECZONEJ MAMUSI:oklaski:
GRATULUJE:cmok:
ja zmykam za chwile na jakies szkolenie do pracy...ehh nie mam sily bo jestemoslabiona przez chorobe, biore antybiotyk i powinnam lezec nio ale nie moge niestety..dopiero co zaczynam ta prace...dzisiaj pewnie beda mnie obserwowac nieprzychylne osoby ehh 3majcie kciuki:cmok:



Pamela86 - 2010-09-30 09:07
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Dziękuję dziewczyny za miłe słowa:dziekuje:

Kurcze męczą mnie zaparcia znowu:/ od kilku dni nie byłam w toalecie, nawet nie mam odruchu żeby sie załatwić...:mur: wszystko mi ciąży na jelitach i nie umie sie tego pozbyć... może coś poradzicie:prosi: woda na czczo nie pomaga, śliwki też nie:nie:



Kasia_Dublin - 2010-09-30 10:00
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Czesc skarby!

Ja dzisiaj bede niezle zalatana bo ide odebrac paszport dla Ani, a pozniej przyjezdza siostra tz-a z dzieciakami wiec bedzie tutaj niezly mlyn. Na szczescie nocki mamy super i Ania daje nam pospac wiec jest super. Chyba juz sie nauczyla ze budzi sie o 4 i robi wtedy kupe lobuziara jedna, ale jak ja przewine i nakarmie to zaraz usypia wiec nie mam co narzekac na nia ;). A w ciagu dnia je co 3 godziny i przesypia 0,5 - 1h miedzy kazdym karmieniem teraz wiec mam troszke mniej czasu dla siebie w ciagu dnia. Ale jest smieszna bo juz sie ladnie smieje jak nas widzi i rzuca pojedyncze ga. Nim sie obejrzymy bedzie sobie gaworzyc.

Pamelko jedz duzo blonnika (owoce, ciemne pieczywo, ciemny ryz itp). To powinna w naturalny sposob cie popedzic do toalety :ehem:

sas ja nie znosze chodzic do pracy jak jestem chora ale wlasnie, jestesmy dorosle i odpowiedzialne i jak trzeba to zaciskamy zeby i idziemy. W weekend sobie odpoczniesz kochana. A co do pracy i mieszkania za granica, coz kazdy z nas szuka sobie miejsca gdzie mu bedzie najlepiej i wszyscy wiemy ze nigdy nie bedzie idealnie. Ja przez jakis czas ubolewalam nad tym ze nie moge sobie ulozyc jakos zycia w polsce. Wiem ze sa mlodzi ludzie ktorym sie udalo i swietnie im sie zyje, no ale sa tez tacy co probowali i nic. Ja strasznie tesknie za rodzina, kontakty ze znajomymi bardzo sie pourywaly zwlaszcza ze nie wchodze na zadne profile spolecznosciowe. Ale mimo wszystko gdybym miala teraz wybierac Polska lub Irlandia to chyba jednak wybralabym Irlandie



Pamela86 - 2010-09-30 10:07
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  kasiu ja wlasnie jem tylko ciemne pieczywko, owoce itp... i nic, mąż sie śmieje ze sie nie załatwiam bo nie mam czym skoro dzidzia wszystko zjada:brzydal: czasami pedzilo mnie po kawie, wiec wypilam i nic, jak czlowiek chce to nie:/ no nic będe próbowała dalej, jak nie to odwiedze aptekę:cmok:



Weronisia - 2010-09-30 11:37
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22396479) Dziękuję dziewczyny za miłe słowa:dziekuje:

Kurcze męczą mnie zaparcia znowu:/ od kilku dni nie byłam w toalecie, nawet nie mam odruchu żeby sie załatwić...:mur: wszystko mi ciąży na jelitach i nie umie sie tego pozbyć... może coś poradzicie:prosi: woda na czczo nie pomaga, śliwki też nie:nie:
Ja na mega zaparcia jadłam na śniadanie, a więc na czczo w takiej kolejności:
- szklanka wody mineralnej z wyciśniętą cytryną
- Activia z dosypanymi otrębami pszennymi, owsianymi, oraz zarodkami pszenicy i siemieniem lnianym
- jabłko
- kleik z siemienia lnianego (3 łyżeczki siemienia takiego rozdrobnionego zalane w pół szklanki letniej wody - wypija się po ok. 2 godzinach gdy napęcznieje).
U mnie działało po ok. pół godzinie ;)



skorpionek19 - 2010-09-30 12:07
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Witam

Ja nadal w dwupaku... :)

Ale coś dzisiaj zaczynam się dziwnie czuć... trochę dzisiaj pochodziłam, z Tż byliśmy na większych zakupach, no i może coś się ruszy.... mam plan na jutro :D:D:D, dzisiaj jeszcze małe plany...

Wykładzina do sypialni wybrana, kupiona.. Tż jutro będzie kładł więc na nasz powrót jakby co będzie śliczniutko :)

Zmykam odebrać Wikulkę z przedszkola i podskoczę parę kroków po nowe przescieradło na łóżko sypialniane :)



metropolitan - 2010-09-30 14:07
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  enis, gratulacje!!!!!!!!!!!!!!

skorpionku, już niedługo! pewnie na dniach urodzisz i będziesz już przytulać maluszka. Boże, to są najpiękniejsze chwile w życiu, pierwsze godziny i dni po narodzinach maluszka, zazdroszczę ci, mimo że przeżywałam to zaledwie miesiąc temu!

ja dzisiaj zostawiłam małą z teściową i latałam po urzędach bo zmieniłam adres i dokumenty musiałam wymienić, przy okazji odebrałam pesel Blankowej i kupiłam sobie 2 pary butów ;) a co!!



Pamela86 - 2010-09-30 14:16
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  1 załącznik(i/ów) Cytat:
Napisane przez Weronisia (Wiadomość 22399719) Ja na mega zaparcia jadłam na śniadanie, a więc na czczo w takiej kolejności:
- szklanka wody mineralnej z wyciśniętą cytryną
- Activia z dosypanymi otrębami pszennymi, owsianymi, oraz zarodkami pszenicy i siemieniem lnianym
- jabłko
- kleik z siemienia lnianego (3 łyżeczki siemienia takiego rozdrobnionego zalane w pół szklanki letniej wody - wypija się po ok. 2 godzinach gdy napęcznieje).
U mnie działało po ok. pół godzinie ;)
Dzięki za rade:cmok: zobaczymy czy u mnie to poskutkuje:-)
A to synek enis- Franek:love:



irsin - 2010-09-30 15:12
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Enis, gratuluje i bardzo sie ciesze!

Ja bylam na usg, ktg i mala ma jeszcze conajmniej 2 tyg posiedziec sobie, wszystko jest ok i wazy 3200 wg usg.:mdleje:



kardashi - 2010-09-30 15:15
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Sliczny franek :):)

Ja byłam na miescie. kupiłam Blance rajstopki, mleczko, soczki. I sobie bluzkę :D



Carol77 - 2010-09-30 16:00
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Hej skarby:*

Enis gratuluję synusia!!!!!!!!!!!!!!!!!P iękny Franuś!!!!!!!!!:*

My dzisiaj po kolejnej rehabilitacji, dalej ma słabą strasznie ta główkę, ale nie poddamy się i oby za miesiąc już umiał , martwie się dalej, bo mały nie ma żadnych napięć w ciałku ani blokad a głowa wiotka:( w poniedziałek kolejne ćwiczenia.

Kurde laseczki ja chyba łysa zostanę:( jeszcze nigdy w życiu mi tak włosy nie wypadały:( nie wiem co mam z tym robić:( musze jakieś witaminy chyba kupić i skrzyp. Ale czy to pomoże jak hormony dalej popieprzone,@brak, plamienie tylko raz na jakiś czas, ale umówiłam się na wtorek do ginka z NFZ, pani pediatra nasza z nim pracuje i go chwaliła więc jestem spokojna, na pewno wybada mnie dokładnie.

Kasieńko a Ty dalej w dwupaku?:) A nie mowiłam, ze przenosisz Kubusia:)?

Kasieńko piekne te sukienusie wszystkie! Ale ja bym tą 3 kupiła:)Wspólczuję sytuacji z przyjacielem, jakie to życie jest kruche, normalnie wyć sie chce:(

Karolinko super, że zakupki udane, ja w sobotę jade do takiego ciucholandu co mają tylko z UK ciuszki i większość nowych dla bejbików, już się nie umiem doczekać!

Pamelko jaki Ty masz duży i cudny brzuś!!!!!!!!:love: chyba bedzie równie duży jakmój był:) Kochanie a na zaparcia DICOMAN to jest błonnik, całkowicie bezpieczny w ciąży, ja brałam i pomagał, tyle,że nie za często, bo mnie żołądek po nim bolał, ale ja mam słaby zoład to dlatego:) Tutaj masz link:)poczytaj:) mam nadzieję, ze Ci pomoże!!!

Karolinko pięknie Blanusia przybiera!!! Mój waży już 6400:) to dopiero jest klocuszek kochany:) a mąż się sieje, ze Fifik nam się zepsuł, bo nie chce teraz gadac tylko obserwuje wszystko:) ale tak maksymalnie, ze nic do niego czasem nie dociera jak się zapatrzy na coś:) kolejny skok rozwojowy, zapomniał, ze umie gadać:)

---------- Dopisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 16:56 ----------

Irsin może malutka zdecyduje się wcześniej jednak wyjść:)Pieknie waży, duża z niej kobitka:)



skorpionek19 - 2010-09-30 16:05
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Widzę, że dzisiaj to chyba wszystkie mamy dzień na zakupy.. :)

A ja coś czuję , że się u mnie ruszy... zaczynają mnie łapać jakieś skurczyki, co prawda słabe i nieregularne ale coś dziwnie się czuję... do tego nie mam biegunki ale na toalecie byłam dzisiaj chyba ze 3 razy... "sukces"... no i zwiększona ilość śluzu... mam nadzieję, że to nie fałszywy alarm i do jutra się ruszy... na noc wolałabym być w domku ale jutro ranko mogę jechać :)
:D:D

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

A tak w ogóle to serdeczne życzenia dla naszych wizażowych chłopców :)



Carol77 - 2010-09-30 16:15
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Wiadomość od Monii

Hej. Dalej jestem na oddziale. małej serduszko się spieszy, ktg jest brzydkie,dzisiaj miałam badanie krwi, czekam na wynik,. Trzymajcie za nią kciuki.

Kochanie trzymamy mocno, wszystko bedzie dobrze:*

Moniczko pytałaś o nagrody w konkursie, m.in jest do wygrania ramka cyfrowa:)
Kotuś jak zdrówko????? Jak się czujesz??

---------- Dopisano o 17:15 ---------- Poprzedni post napisano o 17:14 ----------

Cytat:
Napisane przez skorpionek19 (Wiadomość 22405356) Widzę, że dzisiaj to chyba wszystkie mamy dzień na zakupy.. :)

A ja coś czuję , że się u mnie ruszy... zaczynają mnie łapać jakieś skurczyki, co prawda słabe i nieregularne ale coś dziwnie się czuję... do tego nie mam biegunki ale na toalecie byłam dzisiaj chyba ze 3 razy... "sukces"... no i zwiększona ilość śluzu... mam nadzieję, że to nie fałszywy alarm i do jutra się ruszy... na noc wolałabym być w domku ale jutro ranko mogę jechać :)
:D:D

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

A tak w ogóle to serdeczne życzenia dla naszych wizażowych chłopców :)
Dziekuję w imieniu Fifika:* no to Kasieńko trzymam kciuki zeby sie zaczeło!!!!!!!!!!!!!!!!!: * a mój mały mędziaczek wstał i jeść chce, koniec wizażyku:) buziaczki kochane i miłego wieczorku:*



skorpionek19 - 2010-09-30 16:42
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Za kciukasy nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :)

Karolinko - życzę dużo siły dla Filipka, aby napięcie mięśni było duże i żeby mamusia nie musiała się już tak martwić, dużo zdrówka życzę!!!!!!!!!!!
Kotuś mi po porodzie z Wiktorią też bardzo zaczęły wychodzić włosy.. byłam przerażona.. tym bardziej, że ja nie mam zbyt bujnej fryzury... ale skrzyp i witaminki trochę pomogły, trzymam kciuki!!!!!

Monia - trzymaj się skarbie!!!!! Dużo zdrówka dla Ciebie i Córeczki!!!!!!!!!!!!! Wszystko będzie dobrze, ona jest już duża i silna!!!!!!! Buziale!!!!!!!



sas - 2010-09-30 20:04
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cytat:
Napisane przez Carol77 (Wiadomość 22405576) Wiadomość od Monii

Hej. Dalej jestem na oddziale. małej serduszko się spieszy, ktg jest brzydkie,dzisiaj miałam badanie krwi, czekam na wynik,. Trzymajcie za nią kciuki.

Kochanie trzymamy mocno, wszystko bedzie dobrze:*

Moniczko pytałaś o nagrody w konkursie, m.in jest do wygrania ramka cyfrowa:)
Kotuś jak zdrówko????? Jak się czujesz??

Monia 3mam mocno kciuki za Was:cmok:
Nio Karolcia moze sie uda wygrac cos wiecej:)
a czuje sie w iare, maz mi sie rozchorowal tez i dzis lezal w loziu ja tez jak wrocilam z pracy sie polozylam..mam nadzieje, ze po tym antybiotyku nam minie, kochana a co do Filusia zobaczysz, ze juz niedlugo bedzie dobrze!!ja w to wierze:cmok:
Cytat:
Napisane przez skorpionek19 (Wiadomość 22405356) Widzę, że dzisiaj to chyba wszystkie mamy dzień na zakupy.. :)

A ja coś czuję , że się u mnie ruszy... zaczynają mnie łapać jakieś skurczyki, co prawda słabe i nieregularne ale coś dziwnie się czuję... do tego nie mam biegunki ale na toalecie byłam dzisiaj chyba ze 3 razy... "sukces"... no i zwiększona ilość śluzu... mam nadzieję, że to nie fałszywy alarm i do jutra się ruszy... na noc wolałabym być w domku ale jutro ranko mogę jechać :)
:D:D

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

A tak w ogóle to serdeczne życzenia dla naszych wizażowych chłopców :)
nio to czekamy slonce czekamy z niecierpliwoscia:):)

Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22402996) Dzięki za rade:cmok: zobaczymy czy u mnie to poskutkuje:-)
A to synek enis- Franek:love:
sliczny:love:

Cytat:
Napisane przez Kasia_Dublin (Wiadomość 22397558) Czesc skarby!

Ja dzisiaj bede niezle zalatana bo ide odebrac paszport dla Ani, a pozniej przyjezdza siostra tz-a z dzieciakami wiec bedzie tutaj niezly mlyn. Na szczescie nocki mamy super i Ania daje nam pospac wiec jest super. Chyba juz sie nauczyla ze budzi sie o 4 i robi wtedy kupe lobuziara jedna, ale jak ja przewine i nakarmie to zaraz usypia wiec nie mam co narzekac na nia ;). A w ciagu dnia je co 3 godziny i przesypia 0,5 - 1h miedzy kazdym karmieniem teraz wiec mam troszke mniej czasu dla siebie w ciagu dnia. Ale jest smieszna bo juz sie ladnie smieje jak nas widzi i rzuca pojedyncze ga. Nim sie obejrzymy bedzie sobie gaworzyc.

Pamelko jedz duzo blonnika (owoce, ciemne pieczywo, ciemny ryz itp). To powinna w naturalny sposob cie popedzic do toalety :ehem:

sas ja nie znosze chodzic do pracy jak jestem chora ale wlasnie, jestesmy dorosle i odpowiedzialne i jak trzeba to zaciskamy zeby i idziemy. W weekend sobie odpoczniesz kochana. A co do pracy i mieszkania za granica, coz kazdy z nas szuka sobie miejsca gdzie mu bedzie najlepiej i wszyscy wiemy ze nigdy nie bedzie idealnie. Ja przez jakis czas ubolewalam nad tym ze nie moge sobie ulozyc jakos zycia w polsce. Wiem ze sa mlodzi ludzie ktorym sie udalo i swietnie im sie zyje, no ale sa tez tacy co probowali i nic. Ja strasznie tesknie za rodzina, kontakty ze znajomymi bardzo sie pourywaly zwlaszcza ze nie wchodze na zadne profile spolecznosciowe. Ale mimo wszystko gdybym miala teraz wybierac Polska lub Irlandia to chyba jednak wybralabym Irlandie
i jak minal dzionek Kasiu?:) super ze Anula jest taka spokojna w nocy:)
a ja nie wiem jak to bedzie...na razie probojemy, ale jak nie bedzie poprawy to pewnie wyjedziemy spowrotem..eh to zycie



skorpionek19 - 2010-10-01 09:40
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Cześć skarby :)

U mnie bez zmian - nadal w dwupaku :( , wszystko ucichło, jestem już bardzo zmęczona tym czekaniem... najpierw walka o donoszenie, a teraz co.... mały stwierdził , że pogoda brzydka, nie ma po co wychodzić...



metropolitan - 2010-10-01 10:23
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  skorpionku, a ja już myślałam że dzisiaj urodzisz, ale trzymaj się dzielnie bo ta chwila nadchodzi wielkimi krokami, obyś tylko miała gładki poród, będę trzymać kciuki. wiem, jakie to czekanie jest irytujące czasami już....

carol, nie strasz mnie, jak mi zaczną włosy wypadać to chyba będę łysa bo i tak ich dużo nie mam. wczoraj farbkę robiłam, tą co zawsze i wyszła ok, a jak twój kolorek??

blanks w nocy pięknie spała, karmienie o 23, potem 1 a potem dopiero 5!! i to na moim mlkeczku...



Kasia_Dublin - 2010-10-01 10:41
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Hej dziewczynki!!!

Ale zwariowany dzien wczoraj. Jak odebralam paszport Ani to latalam po miescie w poszukiwaniu plaszcza i sukienki na to weselicho. Zlatalam sie jak glupia ale kupilam boska sukienke i juz nie moge sie doczekac az ja ubiore. Jest czarna i teraz chce koniecznie ubrac do niej czerwone buty ktorych chyba bede szukac w niedziele. Kupilam tez duzy czerwony kwiat ktory przeczepie na potrojny sznur sztucznych perel i wszystko bedzie dobrane. Teraz tylko sie zastanawiam jaka zrobic fryzure. Kiecka jest troszke a'la lata 50-te :rolleyes:.

Wogole to teraz ma spokoj bo ukochana mama tz-a widziala wczoraj ze oboje jestesmy padnieci i kazala tz-owi przyniesc do niej Anie jak bedzie szedl do pracy zebym ja mogla sobie dluzej rano pospac :jupi:. Dopiero co wstalam :>. Ona jest taka kochana bo nigdy sie nie wtraca i nic nie narzuca ani nie krytykuje i zawsze wie kiedy naprawde przydalaby nam sie malutka przerwa. Teraz Ania sobie ladnie spi wiec pojde po nia jak sie obudzi na jedzonko

skorpionek ja tez myslalam ze dzisiaj juz bedzie rozwiazanie :). Ale nie oceniajmy dnia przed zachodem slonca :>



skorpionek19 - 2010-10-01 14:41
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Aj mam doła... jeszcze zaczyna do tego boleć mnie gardło... i te ciągłe pytania znajomych i rodziny " A jak się czujesz?, a ty jeszcze się kulasz?" wrrr... a jak można się czuć w ostatnim dniu 38 tyg. ciąży... bleeee...



Gosiaro - 2010-10-01 14:43
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Enis gratuluję!!!!!Śliczny synuś!!!

Moniu trzymam kciuki zeby wyniki sie poprawily.Duzo zdrowka dla was!

Kasiu super, że mogłaś zostawić malutką i polatac po sklepach a potem wypocząć.To duzo daje.Ja tez lubie wyjsć sobie na chwilke bez małej i sie za nia stęsknic, chociaz caly czas mam mysli czy nie placze, czy jej dobrze itp. i sie z trudem powstrzymuje zeby nie dzwonic co chwila i pytac co u niej.:-)I pokaż sie koniecznie w zestawie całym jak juz skompletujesz:-)Na pewno bedziesz wyglądac super.

Skorpionku myslalam dzisiaj o tobie.Czekam na twoje cudenko i cos czuje, że niedlugo zobaczymy wpis na forum ze juz jest malutek na świecie.

W końcu pogoda ładna!!! Dzisiaj tż w domu pracuje i chce pojść z nami na wieczorny spacerek po obiedzie.



Gosiaro - 2010-10-01 19:06
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Carol miałam ci juz dawno zadac to pytanie, ale ciagle mi wylatywalo z glowy, a teraz jestesmy akurat po kapieli i poki co pamietam- czy Filipek też odpycha sie w tej ikeowskiej wanience nogami i uderza głowka w przod wanienki?Maja jakos od tygodnia tak robi i to pewnie przez to, że już jest do niej za duża...Masz na to jakis sposob?Juz się nawet smialam ze małej kask zaloze.Nie chcialabym kupowac nowej wiekszej wanienki...Może kapać ją na takiej foczce?Jak jest u was?



Linka24 - 2010-10-01 20:09
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Gosiaro ja kąpię Miśka na gąbeczce i ona go zabezpiecza przed tym



Carol77 - 2010-10-02 07:47
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Hej skarby:*

Najpierw najważniejsze!!!!!!!!!

Weronisi odeszły wody o 3:40, Pascal znowu się źle obrócił. Jest bardzo malutki, ma około 2 kg, o 9:30 będzie miała cesarkę!!

Kochanie trzymamy mocno za Was kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze:*

A ja na nic nie mam czasu, wybaczcie, ze Was zaniedbuje, mały od wczoraj jest tak marudny,że nie wiem! Kolejny skok rozwojowy przezywa, ten w 12 tygdniu życia, normalnie można się wściec. W nocy gorzej spał a wczoraj chyba z godzinke w dizeń, ehhh et nasze dzieciaki:)

Karolinko kolorek mam teraz ładny, sprał si e calkiem ten neibieski, mam jasne pasemka z miodowymi odrostami i reszta,ladnie to wyglada, ale boje sie znowu farbowac, bo mi wyleca wszystkie chyba:) pod koniec miesiaca farbne jakas farbka,ale nie wiem jeszcze jaka:)

Gosiu, Fifik robi tak samo, walo głową i kopie jak szalony, a w dodatku chlapie:) klade go wyzej na rece, tak do siadu jakby i nie uderza wtedy glowa:) a wczoraj nawet medzil na poczatku kapieli, ale mu przeszlo, jejku do tego sie slini jak buldog:) idziemy na szczepienie w nastepnym tyg to pani pediatra pooglada mu dziasla, moze tez zeby mu ida:)

Oki wybaczcie jak komus nei odpisalam, doczytam Was pozniej, bo teraz na zakupki jedziemy. caluski i milego dzionka:*




metropolitan - 2010-10-02 09:43
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Weronisiu trzymaj się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! wiem, że bałaś się cholernie kolejnej cesarki, ale jest plus taki że przynajmniej u ciebie stwierdzili złe obrócenie i od razu ci zrobią a nie będą męczyć godzinami żeby i tak zrobić cięcie, tak jak to u mnie było! mam nadzieję, że dobrze zniesiesz cc tym razem, trzymaj się kochana i bądź dzielna. A Pascalek mimo że malutki to na pewno jest zdrowy i silny!!

no to mam Weronisi chyba musi przebukować bilet!!!

Kasiu, Gosiu, ja też lubię małą zostawić i wyjść sama, chociaż po kilku minutach już tęsknię jak szalona, a jak wracam i patrzę na jej buźkę to mi się wydaje, że już się zmieniła tak jakbym jej z tydzień nie widziała. Dzisiaj też zostawiam małą z mamą bo idę grać na ślubiku.

słuchajcie, mała wczoraj chyba miała jakiś skok, bo dosłownie cały dzień na przemian gadała, śmiała się, płakała, marudziła i jadła non stopem. Zero spania. Noc w miarę i teraz też śpi aż się ruszyć boję!

dziewczynki ja mam taką wkładkę do wanienki, taki jakby fotelik, mi położna powiedziała że to jest beznadziejne i jak w ogóle można dziecko kąpać w czymś takim. A mi się to super sprawdza, wkładam małą i myję, wiadomo, że do mycia plecków i dupki to ją unoszę i jest git. A wasze bejbiki to już niezłe giganty, że główką uderzają w tą wanienkę!!! :D kurcze rosną jak na drożdżach!

oki, my się zbieramy do babci... buziaczki:cmok:



irsin - 2010-10-02 10:38
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Weronisia:pala: co tak wczesnie!

trzymam kciuki najmocniej:*



Linka24 - 2010-10-02 11:26
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Łooo matko Weronisiu!!! 3mamy kciuki!!!

A nie mówiłam ze te maliny i wiesiołek przyspieszają poród?????




latko0 - 2010-10-02 11:31
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Witajcie kochane!
Ja ostatnio nie miałam czasu do was zajrzeć, bo teraz mężuś się rozchorował a wiecie jak to jest jak facet chory w domu :)
Po za tym byliśmy u pediatry i ja u gin. dostałam skierowanie na usg żeby sprawdzić jak tam narządy rodne. @ nadla nie dostałam tylko miałam pare razy takie plamienia ale to nie to.
Po za tym włosy tak mi lecą z głowy że szok, rozmwiałąm o tym z moją gin. powiedziałą że prawdopodobnie to od stresu no bo jak by nie patrzeć to po mnie nie spływa to że Filuś ma tyle problemów i ten szpital :(
Po za tym byliśmy wczoraj na pobraniu krwi (te wredne małpy upuściły jedną fiolkę z krwią Filipka i rozlała się po całym pokoju i musiały następną fiolkę pobierać i w sumie to 3 filki krwi mu pobrały :( biedactwo tak płakało bo one nie umiały dobrze się wkłóć )
No i nie wiem czy mogę brać tego skrzypa na włosy bo karmię piersią i muszę spytać peditry czy to nie ma wpływu.

Dziś idziemy na wesele przyjaciół i Filuś zostaje z teściową, musiałam poszukać sobie jakiejś kreacji :)
W poniedziałek idziemy jeszcze do neurologa mam nadzieje że też powie że wszystko jest dobrze.

Przepraszam że nie mam czasu was doczytać

Tyle co widziałam to Weronisiu trzymaj się i mam nadzieje że wszystko będzie dobrze :cmok:

Karolinko nie martw się rehabilitacja na pewno przyniesie skutek może nie z dnia na dzień ale wiem że szybko wróci wszystko do normy, studiowałam Fizjoterapię i wiem że to wymaga czasu ale warto ćwiczyć :)

---------- Dopisano o 12:31 ---------- Poprzedni post napisano o 12:27 ----------

Metropolitan ja mam to samo lubię wyjść sama czasami albo tylko z mężem ale zaraz tak tęsknie za Filipkiem jak bym go rok nie widziała, a jak wracam to mam ochotę go tak mocno przytulić że aż mu oczka wyjdą :) tak bardzo mi tęskno za nim.



irsin - 2010-10-02 12:03
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Weronisia napisala sms do dyzurnej watku, ze Pascal sie urodzil juz. :oklaski:



skorpionek19 - 2010-10-02 12:26
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Weronisiu - Gratulacje - Trzymajcie się skarby, dużo zdrówka dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!

A tak swoją drogą, czy to tak ładnie w kolejkę wskakiwać... :>:>:>może faktycznie te wszystkie mikstury przyspieszają poród.... chyba zacznę je stosować, bo coś mały mnie olewa....

Dzisiaj mi się śniło, że mały tak kopał, że noga wyszła przez brzuchol... :)) ja już wariuję... najpierw na podtrzymaniu, a teraz będę chodziła jak słoń :)):mur::mur::mur:



Pamela86 - 2010-10-02 13:38
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  GRATKI DLA SWIEZO UPIECZONEJ MAMUSI:oklaski: NIECH PASCALEK ROSNIE ZDROWO:oklaski:



Pamela86 - 2010-10-02 13:39
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  1 załącznik(i/ów) A to moje wczorajsze dzieło:) od poczatku ciazy do dnia dzisiejszego:)



Carol77 - 2010-10-02 14:08
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Kochane Pascalek waży 2450 i ma 44 cm długości,jest w innej klinice niż Weronisia. Nie wie kiedy go zobaczy, to zależy od tego jak szybko do siebie dojdzie po cesarce, ale mężuś pojedzie tam do tej kliniki. Peawdopodobnie wszystko z malutkim kest w porządku.

Weronisia Kasieńko Cię przeprasza, ze się wepchnęła w
kolejke:)

Raz jeszcze gratulujemy z całego serduszka!!!:*

A ja po zakupkach, napisałabym wcześniej, bo już od 3 h wiem co u Weronisi, ale ne maiłam jak. Nakupowalysmy z mama ciuchow za 150 zl dla Fifika, jakie cudne i 2 wielkie torby!!!!!!!!!!!!!!! Duzo nowek, same z UK, po prostu szok:)

Karolinko no to masz ten sam problem z włosami co ja:( lecą jak szalone, Ty masz jeszcze krótkie a moje długasy...wyglada to jakby mi wszystkie wylezc chciały na raz:(
dziękuję Ci kochanie za pocieszenie:* wiem, ze bedą widoczne niedługo skutki ćwiczeń, ale i tak się martwię, on dalej tej głowy nie chce podnieśc jak leży, trzyma ją tylko ładnie jak jest w pionie, taki łobuz, ehh poczekamy, zobaczymy... Super, ze na wesele idziesz! Wybaw się kochana i pochwal się kreacją!

Karolinko ja nie byłam u neurologa, wiec chyba nie wszystkie dzieci z cc musza isc, Filip mial to USG przezciemiaczkowe, to wystarczy, ajk wszystko jest ok to nie trzeba neurologa.Idz na usg najpierw, po co dziecko stresowac, oni tam rozne badania dziwne robia.

Kasieńko a jak Ty się tzrymasz słonko??

Zapomniałam Wam napisać, ze Filip waży 5530!!!!!!!!!!!!I ma 64 cm, jejku jaki wielkolud:) wczoraj go zważyłam i wymierzylam, ale nei umiem tak dokladnie jak pediatra:)wierci sie jak nei wiem, a kopie tak mocno, ze całe łóżeczko się rusza:) i się smieje na głos!!!!!!!!!!!!!!Nie zawsze ale udajemu się, normalnie mozna go zjesc:D

---------- Dopisano o 15:08 ---------- Poprzedni post napisano o 15:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22443526) A to moje wczorajsze dzieło:) od poczatku ciazy do dnia dzisiejszego:) Dzieło przepiekne!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!Jaki okrąglutki i zgrabniutki!! Kochanie gonisz mój bębenek:D ciekawe czy uda Ci się mnie przebić:) bo mój to chyba na naszym wąteczku był największy:D



skorpionek19 - 2010-10-02 14:32
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  Weronisiu - skarbie - teraz najważniejsze jest Wasze zdrówko, Wikulka też się tak szybciutko urodziła, ważyła 2320, teraz nie widać w ogóle różnicy, wszystko będzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!

Karolinko
- ja czuję się bez zmian, oprócz zwiększonej ilości śluzu - w nocy dopadł mnie 1 mocny skurcz, myślałam, ze coś się zacznie... leżę z zegarkiem w ręku... i nic.... wtuliłam się w kołderkę i smacznie zasnęłam .... od rana zaczęłam porządki, co mój mąż skwitował " oj Kaśka , Ty to chyba faktycznie dzisiaj chcesz urodzić " :D:D:D:D Ale mój smerf ma mnie gdzieś.. Kurczę chyba się gdzieś kopsnę po tą herbatkę z liści malin... bo ja chodzę, sprzątam, zakupy ( siatki dźwiga Tż) schody i nic... przytulanki raczej odpadają, tż jakiś przerażony... ma w sobie strach, a ja nie mam zamiaru go do czegoś:rolleyes: zmuszać... :rolleyes:..

Pamelko - brzusio śliczny:ehem::cmok:

w czwartek mam wizytę, oj mój lekarz się zdziwi jak mnie zobaczy.... dotrwam czy nie...?:rolleyes::rolleye s:



sas - 2010-10-02 14:46
Dot.: Rozmowy w toku... Zawital do nas bocian :) cz. 2
  hej laseczki:)
nio ladnie tu sie podzialo:) WERONISIU GRATULUJE KOCHANA!!3MAJCIE SIE MOCNO:cmok:
Cytat:
Napisane przez Pamela86 (Wiadomość 22443526) A to moje wczorajsze dzieło:) od poczatku ciazy do dnia dzisiejszego:) ślicznie:)
ehh ja mam dzisiaj godz ektorskie i dzieki temu wolne:D
probuje cos wymyslec na zajecia z angielskiego dla dzieci...w pon ide pierwszy dzien do pracy:) troszke sie boje:)



Strona 49 z 50 • Znaleziono 8429 rezultatów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50
Podstrony